Ostrygi z Namibii

Jedną z atrakcji rejsów z Walvis Bay jest możliwość zobaczenia tutejszych farm ostryg. Cykl życia tych stworzeń jest fascynujący!

Jaką płeć ma ostryga?

Wszystko jest względne – w przypadku ostryg także ich płeć, która zależy od… temperatury wody! Gdy woda jest zimna – ostrygi są męskie. I aby przekazać swe geny wypuszczają do wody spermę.

Gdy się ociepli – zmieniają płeć i stają się żeńskie. Są przy tym niezwykle płodne: składają nawet sto milionów jaj! Jaja są zapładniane przez unoszącą się w wodzie spermę. Wykluwające się jaj larwy wyglądające jak ślimak bez skorupki. Mają jedno oko, po to by zobaczyć gdzie są inne ostrygi ponieważ jeśli są w okolicy inne ostrygi, to znaczy że jest to bezpieczne miejsce.

Po krótkim okresie unoszenia się w toni opadają na dno, gdzie po znalezieniu twardej powierzchni przywierają do niej. Pozostaną tu przez całe swoje życie. Z czasem oko przekształca się w komórkę mięsną i buduje skorupkę dookoła siebie.

Jeśli woda znowu się ochłodzi (na co wpływ mają oceaniczne prądy) ostrygi znowu zmienią płeć, a potem znowu i tak przez całe swe życie! Tyle, że w Namibii woda jest zimna, więc ostrygi nie tracą energii na zmianę płci i inwestują wszystkie siły we wzrost. A jeśli zastanawiasz się: czy ostryga ma oczy? Otóż gdy się rodzi

Ostrygi - mistrzynie zmienności!
Ostrygi – mistrzynie zmienności!

Od katastrofy do sukcesu

Jak więc gatunek, który może rozmnażać się tylko w ciepłej wodzie, zaczął dobrze się rozwijać w zimnych morzach Namibii, przy średniej temperaturze zaledwie 14 stopni Celsjusza? Początkowo wszystkie ostrygi były importowane z Chile i rosły na morskich farmach w Namibii.

Ale raz na dziesięć lat zdarza się red current: wsteczny prąd z Pacyfiku, którzy podgrzewa wodę do nawet 29st C. Wtedy wszystkie ostrygi giną. W RPA ten prąd pojawia się co roku, więc tam nie udaje się hodować ostryg. Kilka lat temu farmer namibijski stracił wszystkie ostrygi, ale się nie poddał. Postanowił odzyskać pieniądze.

Uznał, że skoro ostrygi nie mogą rozmnażać się u wybrzeży Namibii – pomoże im na lądzie. Zbudował specjalne zbiorniki, natlenione, z wodą o odpowiedniej temperaturze. Dziś tam są hodowane maluchy. Dlatego Namibia nie musi już ich importować z Chile, ale ma krajową hodowlę.

Farma ostryg w Namibii.
Farma ostryg w Namibii.
Na beczce można odpocząć.
Na beczce można odpocząć.

Czyściciele morza

Na falach unoszą się niebieskie beczki. Pod beczkami zawiązane są kosze wypełnione baby oysters – od 2,5 do 5 tysięcy (!). Ponieważ ostrygi żywią się planktonem, dlatego tak ważne jest, aby woda morska mogła swobodnie krążyć między nimi.

Co kilka tygodni kosze są wyjmowane, dokładnie myte i czyszczone z glonów oraz pąkli. Muszle ostryg są polerowane i każda z osobna przekładana do innych koszy. To niezwykle żmudna praca, którą trzeba wykonywać ręcznie.

Pojedyncza ostryga jest w stanie przefiltrować niewiarygodną ilość 30 litrów wody na godzinę, w ciągu dnia przefiltrowuje od 100 do 400 litrów wody! Dlatego tam, gdzie są hodowle ostryg, woda jest niezwykle czysta. W niektórych miejscach (np. w Danii lub Norwegii) umieszcza się ostrygi w zatokach, nie po to by je hodować na mięso, lecz by oczyszczały morze w sposób naturalny.

– W wodzie są też fosforaty i one też wpływają na delikatny smak ostryg. Cykl życia zaczyna się od piasku, który jest nawiewany z fosforatami do morza. Tam jedzą go ryby, potem ptaki jedzą ryby i po przetrawieniu, gdy ptak leci nad wodą to defekuje. A ostrygi dostają wtedy pożywny pokarm, więc cóż – osoby jedzące ostrygi robią coś naprawdę dobrego dla środowiska, bo przyczyniają się do recyclingu ptasich odchodów! – śmieje się nasza pani kapitan podczas rejsu z Walvis Bay.

W takich koszach trzyma się ostrygi.
W takich koszach trzyma się ostrygi.
Żmudne czyszczenie z alg.
Żmudne czyszczenie z alg.

Ostrygi – danie dla smakoszy

Nasze ostrygi są eksportowane na cały świat – mówią mi wszyscy w Walvis Bay. – Ale nigdzie nie można ich zjeść tak świeżo jak w Namibii! Na łodzi, na pomoście czy podczas romantycznej kolacji o zachodzie słońca. Mogą być smażone, duszone, pieczone, zapiekane i gotowane, ale najlepsze są na surowo.

Podano do stołu - przekąski na jachcie.
Podano do stołu – przekąski na jachcie.

O wyjątkowości namibijskich ostryg decyduje też żyzny Prąd Benguelski. Zawiera tyle tlenu i planktonu, że rosną tu błyskawicznie. W wieku zaledwie 9 miesięcy w Walvis Bay mają koktajlowe rozmiary. W Afryce Południowej zajmuje im to jeden rok, a we Francji aż trzy lata! Dzięki temu ich mięso jest wyjątkowo delikatne i z pełnym bukietem smaku (a przynajmniej tak zeznają ci, co ostrygi jadają, bo według mnie dowolne lody lub frytki są smaczniejsze).

I chociaż zjada się tu „baby oyster” to mają one rozmiar dopuszczany do konsumpcji. Podaje się je na surowo, z dodatkiem cytryny czasem pieprzu lub tabasco co ma podkreślić ich smak. Każda szanująca się restauracja w Walvis Bay ma ostrygi w swym menu!

Baby oyster - całkiem spora jak na malucha.
Baby oyster – całkiem spora jak na malucha.
Smacznego!
Smacznego!

Przeczytaj wpis jak wygląda rejs z Walvis Bay (w czasie którego oczywiście je się ostrygi!). Tu znajdziesz podpowiedzi czego warto się napić w Namibii, a tu jest praktyczne menu z tłumaczeniem (przydatne przy zamawianiu dań!). Z innych zakątków Afryki polecamy wpis o rolexie w Ugandzie oraz fufu z Ghany.


(c) TravelNamibia.pl


Więcej o Namibii w książce naszego autorstwa:
NAMIBIA. Przez pustynię i busz. (WYDANIE 2 ROZSZERZONE)
Do kupienia w naszym sklepie internetowym NAMIB.pl!


WYDANIE 2


(c) TravelNamibia.pl