Zdobądź Big Daddy – 5 praktycznych info

Big Daddy to bez wątpienia jedna z najsłynniejszych wydm pustyni Namib. Wznosi się na wysokość ok. 325 m (bo wiatr przesypuje piasek) nad Dead Vlei (info praktyczne o Martwej Dolinie są TUTAJ)  i jest najwyższą wydmą w Dolinie Sossusvlei.

Big Daddy w całej okazałości.
Big Daddy w całej okazałości.

Wbrew temu, co można znaleźć w sieci nie jest to najwyższa wydma pustyni Namib: ten tytuł przypada Dune 7 koło Walvis Bay (383 m). I choć w sieci można znaleźć info, że obie te wydmy są najwyższe na świecie, to miejsca na podium przypadają kolejno (wysokość od podstawy):

1. Duna Federico Kirbus, Argentina 4,035ft (1,230m)
2. Cerro Blanco, Peru 3,860ft (1,176m)
3. Medanoso Dune, Chile 1,805ft (550m)
4. Badain Jaran Dunes, China 1,640ft (500m)
5. Rig-e Yalan Dune, Iran 1,542ft (470m)
6. Average Highest Dunes, The Sahara 1,410ft (430m)
7. Dune 7, Namibia 1,256ft (383m)
Jak widać namibijska Dune 7 jest dopiero na 7 miejscu. Przypadek? Nie sądzę… 🙂 Szczegółowy opis tych wydm znajdziesz TUTAJ

Jeśli lubisz górskie wyzwania, zdobycie wydmy Big Daddy jest świetnym doświadczeniem. Zwykle wejście na górę zajmuje 40-60 minut (jeśli chodzisz wolniej może to być do 1,5 h), zejście to ok. 20-30 minut. Jeśli robisz zdjęcia może to potrwać nieco dłużej, ale wszak jesteś tu by zachwycić się pięknem pustyni, a nie bić rekordy szybkości.

Jak się przygotować praktycznie do zdobycia Big Daddy?

Widok od strony parkingu.
Widok od strony parkingu.

1. Ekwipunek

Idź w butach – początek i koniec szlaku wiedzie po twardej ziemi gdzie mogą być kolce. Mając buty będziesz się trochę mniej zapadać. W przypadku sandałów MUSZĄ mieć odkryte palce (by piasek się wysypywał, rano jest dość chłodny). Przy zakrytych butach postaraj się je zabezpieczyć, aby piasek nie wpadał do środka (przydatne są stoptuty). Jeśli idziesz bez specjalnych zabezpieczeń (np. w zwykłych butach sportowych) to po prostu co jakiś czas trzeba wysypywać piasek (przeczytaj wpis jakie buty na pustynię).

Cudów nie ma - piasek będzie :)
Cudów nie ma – piasek będzie 🙂
Nie tylko ja idę na szczyt :)
Nie tylko ja idę na szczyt 🙂

Poza tym weź picie (litr wody powinien wystarczyć), czapkę z daszkiem i krem z filtrem. Słońce gdy już wyjdzie naprawdę pali! Jeśli chodzisz z kijkami trekkingowymi/nordic walking mogą być pomocne w marszu. Warto mieć coś do wycierania potu (bandanka, ręczniczek), bo zwłaszcza ostatni etap bywa męczący.

2. Pora dnia

Najlepiej jest wyruszyć przed wschodem słońca. Czyli gdy otwierają bramę wewnętrzną parku jedziesz na parking przy Dead Vlei i wyruszasz stamtąd szlakiem na Big Daddy. Przez większą część marszu będziesz iść w cieniu, co bardzo ułatwia wędrówkę.

Widok na dolinę z początku szlaku.
Widok na dolinę z początku szlaku.
Panorama doliny Sossusvlei
Panorama doliny Sossusvlei.

Gdy będziesz w pobliżu szczytu (ostatnie 10-20 minut marszu) będziesz iść wystawiony na słońce, ale ponieważ zwykle wieje, więc nie jest to zbyt męczące. Ale pamiętaj, by się nasmarować kremem z filtrem (lub mieć koszulę z długim rękawem i długie spodnie). Zdobycie tej wydmy po południu jest znacznie trudniejsze, bo praktycznie przez większą część marszu trzeba iść na słońcu a i temperatura piasku jest bardzo wysoka.

Piaskonurek da sobie radę!
Piaskonurek da sobie radę!

3. Szlak na szczyt

Najprościej jest wędrować po śladach poprzedników. Pamiętaj, że szlak na Big Daddy znajduje się po lewej stronie szlaku do Dead Vlei. Trzeba przejść doliną i na jej końcu widać podejście na zbocze niewielkiej wydmy. Potem szlak kieruje się w lewo i wiedzie granią wydmy. Mniej więcej w połowie jej wysokości ślady na szlaku odbijają w prawo trawersując zbocze wydmy. Możesz pomyśleć, że to błąd, bo przecież szczyt jest tuż przed tobą, tyle, że idąc trawersem dłużej pozostaniesz w cieniu.

Schemat szlaku na szczyt.
Schemat szlaku na szczyt.
Wędrowcy idący do Dead Vlei.
Wędrowcy idący do Dead Vlei.

Skręcasz w prawo i w nagrodę masz piękne widoki na zbocza wydm po drugiej stronie Dead Vlei rozpalających się kolorami w słońcu. Po kolejnych minutach marszu dochodzisz do momentu, w którym możesz zdecydować czy idziesz dalej na Dead Vlei, czy wystarczy ci ta wysokość i schodzisz do doliny.

Najbardziej męcząca opcja: wędrówka nie po śladach. Nie polecamy!
Najbardziej męcząca opcja: wędrówka nie po śladach. Nie polecamy!

Jeśli idziesz dalej, to teraz szlak odbija w lewo i prowadzi krawędzią Big Daddy. Zapewne widzisz jakieś sylwetki przed sobą i może nawet ktoś jest na szczycie. Za chwilę dotrzesz tam i ty!

Szczyt jest coraz bliżej...
Szczyt jest coraz bliżej…
...jeszcze bliżej...
…jeszcze bliżej…
Ostatnia prosta!
Ostatnia prosta!
Droga na szczyt widziana z góry.
Droga na szczyt widziana z góry.

4. Na szczycie Big Daddy (i zejście w dół)

Gratulacje! Właśnie zdobyłeś szczyt! Na górze jest kilkanaście metrów do przejścia by spojrzeć na drugą stronę wydmy. Możesz teraz odpocząć i napawać się wspaniałymi widokami.

Widoki z góry.
Widoki z góry.

W tle Dead Vlei.
W tle Dead Vlei.
Piasek zasypuje skały.
Piasek zasypuje skały.
We made it! Babcia - to brzmi dumnie!
We made it! Babcia – to brzmi dumnie!

To dobry moment na pamiątkowe selfie i… toast zabraną wodą! Jeśli miałeś lód z butelce, to o ile zabezpieczyłeś ją przed temperaturą, teraz możesz wzbudzić zazdrość lodowatym drinkiem 😀 W filmiku poniżej dzielimy się naszymi doświadczeniami, jak wnieść lodowate picie na szczyt:

 

Prawdziwi hedoniści zabierają ze sobą mrożonego szampana i kieliszki! OMG! Zazdraszczamy! I następnym razem też weźmiemy 😀

Profesjonaliści. Szacun!
Profesjonaliści. Szacun!

No dobrze, na górze jest miło, ale trzeba zejść w dół. Robi się to po prostu zboczem wydmy do Dead Vlei. Jest stromo, ale o ile nie będziesz zbiegać, schodzi się łatwo i błyskawicznie! Jeśli do tej pory nie miałeś piasku z butach – na pewno teraz się nasypie. W sumie na zejście można zdjąć buty – piasek jest cudownie miękki!

Pora ruszać w dół.
Pora ruszać w dół.
Zaczynamy zejście.
Zaczynamy zejście.
Gotowi na filmik?
Gotowi na filmik?

UWAGA: Absolutnie nie należy schodzić na drugą stronę Big Daddy! Bywały przypadki, że ludzie tracili orientację, a wtedy pustynia może stać się śmiertelną pułapką.

Zbliżenie schodzących ze szczytu.
Zbliżenie schodzących ze szczytu.

5. Sprzęt foto – co zabrać?

Ja na wejście zabrałam ze sobą aparat SONY Alfa z obiektywem 24-70 praz teleobiektyw 100-400. Obiektyw szerokokątny raczej się tu nie przyda, bo i tak mamy bardzo szerokie panoramy i praktycznie nic na pierwszy plan. Natomiast teleobiektyw przydaje się do zbliżeń ciekawych kompozycji wydm i zdjęć lotniczych pustyni wokół.

Zwróć uwagę na motyw po lewej.
Zwróć uwagę na motyw po lewej.
Ten sam motyw sfotografowany teleobiektywem.
Ten sam motyw sfotografowany teleobiektywem.
Ostatnie żywe drzewa w Dead Vlei.
Ostatnie żywe drzewa w Dead Vlei.
Oaza zieleni w miejscu, gdzie rzeka Tsauchab wsiąka w piasek.
Oaza zieleni w miejscu, gdzie rzeka Tsauchab wsiąka w piasek.

Koniecznie weź też zapasową baterię (nawet jeśli ta w aparacie pokazuje 100%) oraz zapasową kartę (waży tyle co nic, a może się przydać). Jeśli planujesz robić filmy aparatem przyda się statyw (pamiętaj, by go potem wyczyść z piasku!)

Dead Vlei - wodne miraże...
Dead Vlei – wodne miraże…

Życzymy wspaniałych wrażeń na pustyni Namib! Dajcie nam znać, jak wam udała się wyprawa!


(c) TravelNamibia.pl


Więcej o Namibii w książce naszego autorstwa: NAMIBIA. Przez pustynię i busz.
Do kupienia w naszym sklepie internetowym!


(c) TravelNamibia.pl