Namibijskie Dead Sea (Strathmore Mine)

Namibijskie Dead Sea czyli Strathmore Mine

Po Messum Crater kolejne niezwykłe miejsce dostępne z Henties Bay – Dead Sea powstałe w wyrobisku dawnej kopalni cyny Strathmore Mine. Jedziemy tam z Tomkiem (GO Fishy) jego niezawodnym, żółtym Land Roverem.

Od Cape Cross, aż do Uis ciągną się geologiczne cuda. Co jakiś czas natura pozostawiła tu złoża cyny. W takich miejscach powstawały kopalnie jak tak do której jedziemy: Strathmore. Po wyczerpaniu się złoża zostawały porzucone. Ale Strathmore Mine jest absolutnie niezwykłym miejscem jeszcze z jednego powodu…

Droga do Strathmore Mine (Dead Sea)
Droga do Strathmore Mine (Dead Sea)

Ruszamy od głównej drogi tej części Wybrzeża Szkieletów C34 na wschód… Pierwszy postój tuż po skręcie. Niezwykle wyglądające hektary piaszczystego terenu z kamieniami kolonizowanymi przez porosty. Dominuje kolor pomarańczowy. Te porosty to żywe skamieliny. Biolodzy mówią, że nie zmieniły się od milionów lat.

Porosty
Porosty

Ciekawym trikiem stosowanym przez lokalnych przewodników jest polanie porostów wodą. Widać jak w oczach się zmieniają łapiąc życiodajny płyn.

Porosty
Porosty

Po drodze pokonujemy mocno zerodowane skalne grzędy ciągnące się na linii wschód-zachód całymi kilometrami.

Skalne grzędy ciągnące się aż po Uis
Skalne grzędy ciągnące się aż po Uis

Przy jednej z takich grzęd Tomek podjeżdża trochę dalej, w bok od drogi i się zatrzymujemy. Jest tajemniczy i zaprasza nas na krótki spacer. Kilkadziesiąt kroków i spojrzenie pod nogi wystarczyło by wpaść w zachwyt. Dookoła pełno pięknego, różowego kwarcu!

Różowy kwarc
Różowy kwarc

Co ładniejszymi okazami napycham kieszenie i po chwili czuję, że opadają mi spodnie… Mam tego kwarcu chyba ze 2 kilo. Ruszamy dalej.

– Już niedaleko – mówi Tomek. Pokonujemy kolejne wzniesienia ale odróżniają się od tych poprzednio. Widać, że są inne i wrażenie jest całkiem słuszne. To hałdy dawnej kopalni cyny.

Strathmore mine
Strathmore mine

Zatrzymujemy się w centrum dawnej kopalni. Dookoła niezwykłe minerały. Ten wielki kamień srebrzy się w słońcu…

Strathmore mine
Strathmore mine

Kamień okazuje się jedwabisty w dotyku i na ciele pozostaje delikatny srebrny brokat. Ania i Ewa są zachwycone tym efektem. Obok leżą mniejsze kawałki, ale wiem, że z przywiezienia w całości nic nie wyjdzie. Będziemy mieć srebrny proszek.

Kopalnia na pełną skalę działała w latach 1965-90. W 1990 roku złoże się wyczerpało, zdemontowano sprzęt, zatrzymały się pompy. Wyrobisko zalała woda. Do oceanu jest niedaleko, pod ziemią są pokłady soli, które woda wypłukiwała. Jesteśmy w miejscu gdzie temperatury potrafią być straszne. Parowanie jest bardzo duże więc wodę, której już nie ma, cały czas uzupełnia nowa, przesączająca się przez pokłady soli wypłukując je.

Namibijskie Dead Sea
Namibijskie Dead Sea

Zasolenie zaczęło wzrastać aż osiągnęło…. ponad 0,5 kg soli w litrze wody! Stąd nazwa Dead Sea. Podobnie jak w Morzu Martwym nie można się zanurzyć w wodzie. Po wejściu po pas ciało unosi się jak korek!

Namibijskie Dead Sea
Namibijskie Dead Sea

Kąpiąc się trzeba uważać by nie zamoczyć twarzy i by woda nie dostała się do oczu. Piecze i boli bardzo. Warto też uważać na brzeg. Kryształy tworzą bardzo ostrą barierę i można się nieźle pokaleczyć.

Namibijskie Dead Sea
Namibijskie Dead Sea

Miejsce jest absolutnie niezwykłe! Należy pamiętać o zabraniu wody słodkiej do spłukania się. Ciało po kąpieli pokrywa się kryształkami soli jakbyśmy się w Polsce posypali się z solniczki!

FILM!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


Dziękujemy:

Tomkowi prowadzącemu najlepszą na Wybrzeżu Szkieletów restaurację seafood   Go Fishy za zabranie nas w to niezwykłe miejsce. Go Fishy
Asi prowadzącej zjawiskowy hotel Desert Randezvous w Henties Bay za cudowny czas jaki tam spędziliśmy. Desert Rendezvous

 

 

 

 


Więcej o Namibii w książce naszego autorstwa: NAMIBIA. Przez pustynię i busz.
Do kupienia w naszym sklepie internetowym!


(c) TravelNamibia.pl