ETOSZA (Etosha) – campingi w parku narodowym

Park Narodowy Etosza – campingi

Park Narodowy Etosza jest mniej więcej wielkości województwa dolnośląskiego. Jednak miejsc na noclegi jest tam wyjątkowo mało. Dostępna dla turystów część parku to część południowa i trochę części zachodniej i wschodniej. Skoro na terenie Etoszy jest tylko kilka campingów (na których są też lodge) w sezonie (lipiec-wrzesień) warto zrobić rezerwację nawet pół roku wcześniej! Dlaczego? Ponieważ Etosza jest w pierwszej trójce atrakcji namibijskich! Jedziesz do Namibii czyli musisz być w Etoszy. I gdyby nie był to wstęp należało by po tym znaniu napisać: koniec i kropka!

Okaukuejo – brama wjazdowa

Najpopularniejsze campingi to:

  • Namutoni (blisko wjazdu od strony wschodniej, popularny wśród osób zostających na jedną noc w parku)
  • Halali (w środku parku)
  • Okaukuejo (główna siedziba władz administracyjnych parku, przy południowym wjeździe do parku, popularny wśród osób zostających na jedną noc w parku)
  • Olfirantus (od strony Galton Gate).
Okaukuejo – nalepka portalu Małego Podróżnika

Trzy najważniejsze: Namutoni, Halali i Okaukuejo mają też baseny, restauracje, sklepiki (działają tylko do zachodu słońca!), stacje benzynowe. Na każdym campingu są toalety oraz prysznice, na niektórych są też wyznaczone miejsca do suszenia prania.

Przy każdym miejscu dla namiotów jest słupek z prądem, konieczna jest przejściówka (adapter na wtyczki EU).

Okaukuejo – miejsce obok kolonii wikłaczy

W recepcji campingu można kupić vouchery na wi-fi, ale często jest bardzo słaba jakość internetu (50N$ – 150 MB, 100N$ – 350 MB). Ponieważ na campingi często zaglądają drobne dzikie zwierzęta (wiewiórki, ptaki) nie należy zostawiać na wierzchu jedzenia.

Przy recepcjach campingu są książki, gdzie wpisuje się gdzie jakie zwierzęta udało się zobaczyć i gdzie. Może być to podpowiedzią w jakim kierunku wyruszyć na safari, choć trzeba pamiętać, że zwierzaki dość szybko się przemieszczają.

UWAGA WAŻNE!
Nie można wpisywać, gdzie widziało się nosorożce aby nie pomagać kłusownikom!

Na każdym campingu jest podświetlane oczko wodne dla zwierząt. Bywa, że i sto osób z zapartym tchem śledzi zebry, które słysząc ryk lwa wahają się, czy podejść do wody. Czasem żyrafy robią swoisty balet, gdy jedna z nich pije, a dwie pozostałe sprawdzają, czy aby nie zbliża się niebezpieczeństwo. To jak być w środku filmu przyrodniczego – bo nigdy nie wiadomo co zdarzy się za chwilę! Często właśnie w nocy można zobaczyć nosorożce.

Halali – nosorożec nocą

Aby wykupić safari (game drive) z przewodnikiem parku należy kupić je w recepcji campingu. Cena wycieczki (dane 2018) porannej lub popołudniowej 610-650 N$ (zależy od pory roku), cena nocnej wycieczki 730-750 N$). Na wycieczkę poranną i nocną weź ciepłe ubranie – bywa rześko. W lipcu i sierpniu poranne wycieczki bywają rozczarowujące: zaczyna się godzinę przed wschodem słońca, ale jest tak zimno, że zwierzaki się nie pojawiają przed 9-10 – a wtedy się właśnie wraca… Więcej na stronie Namibia Wildlife Resorts https://www.nwr.com.na/resorts

Takie zegary pokazują kiedy są otwierane i zamykane bramy na camping – lepiej się nie spóźniać!

Namutoni – ciekawostki

Namutoni brama i zabytkowa tablica
  • Dawny fort niemiecki, zbudowany w 1896 r. jako posterunek policji i część kordonu sanitarnego (tzw. Red Line, oddzielająca zwierzęta południa i północy, co miało zapobiegać rozprzestrzenianiu się pomoru bydła). Przy głównym wejściu do fortu jest tabliczka upamiętniająca obronę fortu w 1904 r. przez siedmiu niemieckich osadników przeciwko 500 Ovambo pod wodzą króla Nehale. Jednym z obrońców był Jakob Basendowski – prawdopodobnie Polak. Na jednej z wież jest punkt widokowy – wejście z dziedzińca (poszukaj drzwi otwartych, te zamknięte wiodą na nieczynny od lat taras).

    Namutoni – pod murami fortu żeruje całe stado mangust
  • Naprzeciwko recepcji jest skromne muzeum pokazujące przeszłość tych ziem.
  • Tutejsze oczko wodne ma opinię dość pustego, ale czasem przychodzą tu słonie by objadać trzciny.
Namutoni - słoń obok oczka wodnego. Trzcina - mniam, mniam!
Namutoni – słoń obok oczka wodnego. Trzcina – mniam, mniam!
  • W okolicy fortu oraz na campingu bardzo często biegają stadem mangusty (mungo pręgowany). Są niegroźne i bardzo zaaferowane!
  • Obok basenu rośnie drzewo kiełbasiane.
Namutoni – basen i drzewo kiełbasiane

Halali – ciekawostki

Halali – atak miodożera na śmietnik i „urobek” śmieci po nocnych obserwacjach przy oczku wodnym
  • Słowo „Halali” pochodzi z niemieckiego i oznacza „koniec polowania”. Dziś nazwa ta nawiązuje do faktu, iż w całej Etoszy zwierzęta są chronione.
  • Na camping Halali nocą czasem przychodzi miodożer. To krewniak skunksa, z charakterystycznym jasnym futrem na grzbiecie – nawet słoń schodzi mu z drogi. Na campingu grzebie w śmieciach i wyjada resztki. Nie boi się ludzi i lepiej go nie prowokuj!
  • Tutejsze oczko wodne jest często odwiedzane po zachodzie słońca przez nosorożca. Warto przyjść tu na zachód słońca i poczekać co się zdarzy. Koniecznie weź latarkę, bo droga do oczka nie jest oświetlona i wiedzie po kamieniach. Przy drodze do oczka wodnego bywają skorpiony – jeśli masz latarkę UV zobaczysz jak świecą w ciemności. Pamiętaj, że one boją się ciebie bardziej niż ty ich i nie chcą z robić ci żadnej krzywdy!

    Halali – zwierzęta potrafią nawet zaadoptować nasz zderzak na dom
  • Na Halali jest tylko jeden basen – za to dość duży, natomiast nie ma brodzika dla dzieci.

Okaukuejo – ciekawostki

Okaukuejo – słoń idzie się przywitać
  • Nazwa Okaukuejo pierwotnie brzmiała Okakwiya i oznaczała „kobieta, która co roku ma dziecko” co odnosiło się do obfitości wody w tutejszym oczku wodnym.
  • W Okaukuejo jest wieża widokowa, panorama z góry nie jest nadzwyczajna, ale i tak warto na nią wejść.
  • Na tutejszym campingu oraz przy oczku wodnym jest kilka ogromnych gniazd wikłaczy, warto poobserwować życie ptasiej kolonii!
  • W okolicy basenu bywa wiele ptaków. To dobre miejsce do obserwacji dziwogona żałobnego, drozda kroplistego, dudka, toko czerwonolicego i dziergaczy białobrewych.
  • W porze suchej (lipiec-wrzesień) są największe szanse na zobaczenie przy oczku wodnym dużego stada słoni. Są wtedy prawie na wyciągnięcie ręki!
  • Na campingu są dwa baseny: jeden to brodzik dla dzieci, idealny do spędzenia tu gorących godzin jeśli jesteś z małym podróżnikiem.

    Okaukuejo – baseny

Olifantsrus – ciekawostki

Olifantsrus – „obserwatorium” do podglądania zwierząt
  • Olifant to w afrikaans słoń – faktycznie do oczka wodnego czasem przychodzą tu słonie.
  • Do punktu widokowego idzie się pomostem nad terenem parku – to dobre miejsce do sfotografowania zachodu słońca.
  • Przy oczku wodnym jest punkt dwupoziomowy punkt obserwacyjny: warto zejść na parter – dzięki temu usłyszysz zwierzęta tuż obok siebie. Z obserwacjami jest gorzej, bo okna są zachlapane i nie ma jak ich umyć
    Olifantsrus – szyby zachlapane błotem przez słonie i widok z wnętrza

    (po każdej wizycie słoni zostanie na nich warstwa błota. Wyzwanie dla architektów: jak przerobić to miejsce, aby można było lepiej prowadzić obserwacje zwierząt (bezpiecznie dla obu stron!)

Pamiętaj!
W sezonie jeżeli chcesz być pewnym, że będziesz nocować na terenie parku narodowego
to musisz zarezerwować miejsce nawet pół roku wcześniej!

 

Pamiętajcie NIGDY NIE WPISUJEMY gdzie widzieliśmy nosorożce!!!

Więcej o Etoszy w książce „Namibia – przez pustynię i busz”


travelnamibia.pl